search slide
search slide
pages bottom

Dzieci uwielbiają reklamy

Dzieci uwielbiają reklamy

Patrząc na swoje małe dziecko, nawet takie, które nie potrafi jeszcze dobrze skupić wzroku na bliskiej mu osobie, zastanawiamy się jak to jest możliwe, że nie widzi, nie interesuje się i ma problem z nawiązaniem kontaktu wzrokowego z mamą czy tatą, a z takim zainteresowaniem potrafi patrzeć na telewizor, a dokładniej na reklamy telewizyjne. Właśnie reklamy są tak skonstruowane, aby nawet najmłodsza istota społeczna zwróciła na nie uwagę. Zauważmy, że zwykle są one przepełnione różnymi niezwykle pięknymi barwami połączonymi z najróżniejszymi efektami dźwiękowymi. Taka konstrukcja powoduje, że nawet jeszcze nie rozwinięty mózg maluszka potrafi zwrócić na nie uwagę. Biorąc pod uwagę nieco starsze dzieci nie sposób nie zauważyć, a nawet nie poirytować się, kiedy rodzic mówi coś do dziecka, woła je, a ono w ogóle nie reaguje stojąc wpatrzone w telewizor. To z pewnością przerwa na reklamę. Dziecka nie zainteresuje nawet tak bardzo ulubiona bajka, program telewizyjny, jak właśnie kolorowa reklama.

Ograniczmy dzieciom oglądanie telewizji

Ograniczmy dzieciom oglądanie telewizji

Osoby posiadające dzieci doskonale wiedzą, że najprostszym sposobem na zainteresowanie dziecka czymś, jest po prostu włączenie bajek w telewizji. Okazuje się jednak, że ten najprostszy sposób -powiedzmy – zajęcia dziecka, jest najbardziej niebezpieczny i niesie za sobą wiele negatywnych skutków. Oczywiście niektóre bajki mają swoje zalety, ale niestety wad ze spędzania zbyt wiele czasu przed telewizorem jest o wiele więcej. Wbrew pozorom telewizja ogranicza rozwój dziecka, opóźnia mowę maluchów, niszczy wzrok, a przede wszystkim uzależnia. Małe dzieci są bardzo chłonne na tego typu uzależnienia, bardzo szybko się przyzwyczajają do telewizji, której oglądania bardzo ciężko je później oduczyć. Nie poleca się także włączania dzieciom bajek do snu. Lepiej poczytać dziecku bajkę samodzielnie niż włączyć ją w telewizji, na laptopie czy tablecie. Warto jest zdać sobie z tego sprawę odpowiednio wcześnie, bo jeśli młodzi, zapracowani rodzice pójdą na tzw. łatwiznę, w późniejszym etapie rozwoju dziecka mogą i najprawdopodobniej będą tego żałować, ale wówczas będzie już niestety za późno.